3

Poznaj historię mydła

Pochodzenie mydła

Mydło ma bardzo ciekawą historię. Trudno jednoznacznie określić, gdzie i jak mydło powstało. Istnieją pogłoski, że zaczęło się od przypadku. Pierwsze mydło stanowiło połączenie tłuszczu zwierzęcego i popiołu. Ponieważ surowce te mogą się ze sobą połączyć podczas pieczenia mięsa nad ogniem, prawdopodobnie tam można doszukiwać się pomysłu na mydło. Jak w przypadku wielu odkryć, początkiem tego myjącego cacka mógł być również kompletny przypadek. Istnieją zapisy potwierdzające, że to Babilończycy jako pierwszy używali mydła.

mleko migdałowe mydło bosphaera
mydło bosphaera mydło migdałowe

Historia mydła staje się bardziej klarowna dzięki zapiskom z czasów średniowiecza. Wiemy, że wówczas pierwsze mydło było już obecne w Europie. Ponieważ nie dbano specjalnie o higienę osobistą, mydło było używane raczej do prania ubrań, niż do mycia ciała. W tym samym czasie było one używane w różnych krajach i każdy tworzył je na bazie lokalnych surowców. Z tego względu w krajach śródziemnomorskich wytwarzano mydło przy użyciu oliwy z oliwek, na północy sięgano po tran, a w Europie Środkowej stosowano tłuszcz pochodzenia zwierzęcego. Czynnikiem zasadowym był wówczas najczęściej popiół.

W kontekście rozwoju receptury mydła niezwykle istotne były wpływy arabskie. Od nich pochodzi do dziś poważana baza mydlana, czyli mydło Aleppo. Na jego podstawie stworzono później także mydło savon noir. W czasach wypraw krzyżowych rozwinęły się międzynarodowe kontakty handlowe i tak wspaniałe mydło arabskie trafiło w ręce Europejczyków. Mimo wszystko to kraje śródziemnomorskie miały swój wieloletni monopol na produkcję mydła. Działo się tak z dwóch powodów:

1. wpływu krajów arabskich na Hiszpanię oraz

2. łatwego dostęp do surowców takich, jak: oliwa z oliwek czy soda z roślin morskich.

Z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że wytwarzane wówczas mydło było niezwykle dobrej jakości. Niestety, z czasem się to zmieniło.

Chemia i obniżenie jakości mydeł

Rozwój chemii dał nam wiele nowych możliwości, głównie medycznych i farmakologicznych. Niestety w pewnym momencie doszło do zachłyśnięcia się cudem chemii. Przede wszystkim w wielu przypadkach była ona tańsza od naturalnych surowców. Po drugie, chemia skutecznie myje, pięknie się pieni i zapewnia doskonałą konsystencję wielu produktom, mydle także. Za wprowadzenie chemii do receptury mydlanej odpowiada francuski chemik i lekarz Nicolas Leblanc. Wspomniany przełom datuje się na okres Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Wówczas doszło do masowego wytwarzania taniej sody przemysłowej, która mogła znacznie obniżyć koszty produkcji. Jest to cenna wiedza, z której korzystamy do dzisiaj. Dodatkowo formuła mydlana zaczęła być bardziej przemyślana, a przez to bezpieczna i powtarzalna, gdy w 1823 roku Eugene de Chevreula opisał dokładną budowę tłuszczów oraz wytłumaczył, na czym polega proces zmydlania.

Niestety, w kolejnych latach chemii zaczęło być w mydle coraz więcej. Pracowano nad urozmaiceniem zapachu, zwiększeniem ilości piany oraz sprawieniu, by była ona jak najbardziej kremowa. Dodatkowo doszły sztuczne konserwanty, dzięki którym mydło było niemal nieśmiertelne oraz środki czyszczące, pozwalające na szybkie zmycie nawet poważnych zabrudzeń. Chociaż brzmi to znakomicie i oczywiście nic dziwnego, że klienci zachwycili się chemiczną formułą mydła, nagle pojawiły się problemy.

Dermatolodzy zaczęli opisywać zupełnie nowe schorzenia skóry. Dodatkowo zaczęło pojawiać się coraz więcej alergii nieokreślonego pochodzenia. Chemia przestała być sojusznikiem i stała się wrogiem. Zamiast czyścić i nawilżać skórę, podrażniała ją i prowadziła do poważnego wysuszenia. Są to czasy, które z pewnością już znacie. Z pamięci moglibyście także wymienić przynajmniej dwie wiodące marki mydeł, których reklamy często były wyświetlane w przerwie filmowej.

W kierunku natury – proste mydła w kostce powracają

Współczesna naturalna pielęgnacja to nic innego, jak połączenie inspiracji naturą z nowoczesną wiedzą. Możemy tworzyć produkty kosmetyczne z użyciem wysokiej jakości surowców naturalnych oraz panować nad formułą kosmetyku, dzięki licznym badaniom i określonym proporcjom stosowanych składników. Jednocześnie możemy zrezygnować z taniej chemii, która szkodzi skórze. Istnieje wiele naturalnych konserwantów. W przypadku stosowania tych chemicznych, można znacznie ograniczyć ich stężenie. Powstają w ten sposób produkty ze stosunkowo krótką datą, a jednak wystarczająco długą do swobodnego zużycia kosmetyku.

Poza świadomym korzystaniem z określonych surowców, istotna jest także metoda wytwarzania mydła. Produkcja na zimno zakłada przeprowadzenie procesu zmydlania maksymalnie w 40 stopniach Celsjusza. Następnie wlewa się gotową masę do foremek i następuje etap czekania. Mydło wówczas twardnieje, zachowując wszelkie dobroczynne właściwości. Istnieje też metoda na gorąco, dzięki której masa staje się czystsza, natomiast podczas produkcji ulatniają się olejki eteryczne oraz inne substancje, mogące służyć skórze. Z tego względu to ta pierwsza metoda jest bardziej korzystna dla skóry.

Poznaj mydła Bosphaera

naturalne mydło "babeczka"
naturalne mydło “babeczka”

Mydła Bosphaera są ręcznie wyrabiane, metodą na zimno. Barwione są glinkami i zawierają cenne tłuszcze roślinne, m.in: olej z pestek winogron, otrębów ryżowych, słonecznikowy i kokosowy, jak również oliwę z oliwek, masło kakaowe i masło shea. To połączenie naturalnych surowców i dawnych metod produkcyjnych ze współczesną wiedzą. Wszystkie naturalne mydła Bosphaera są testowane dermatologicznie. Można je zakupić w formie klasycznej kostki lub fantazyjnej babeczki.

Share on facebook
Facebook
0