format artykułów bosphaera (1)

Cruelty free – co to znaczy?

Cruelty-free czyli wolny od cierpienia

Warto czytać etykiety kupowanych produktów i nie chodzi tu wyłącznie o artykuły spożywcze. Co więcej, dzisiaj warto wiedzieć coś więcej poza znajomością INCI kosmetyków. Przestrzeń dla popisu świadomych konsumentów staje się coraz większa. Od jakiegoś czasu zaczęto rozmawiać na temat traktowania zwierząt w hodowlach, jak również laboratoriach. Ludzie przywiązują coraz większą wagę do faktu, jak żyją kury, które dają pożywienie oraz czy wymarzony piesek nie pochodzi czasem z miejsca, gdzie poznał wyłącznie cierpienie. Troska o zwierzęta przejawia się w wielu małych działaniach. Należy do nich również sięganie po produkty z oznaczeniem cruelty free czy not tested on animals.

Kupuj z myślą o zwierzętach

Warto o tym wiedzieć – każdy zakup podjęty bez zastanowienia, może przyczynić się do cierpienia zwierząt. Jeden czyn nie zmieni świata? Jeden z pewnością nie, dlatego istotna jest edukacja konsumencka. Należy mówić głośno i wyraźnie o filozofii wspierania zdrowia i komfortu życia zwierząt. Po to powstały specjalne oznaczenia na opakowaniach produktów, by konsument wiedział po co sięga. Dodatkowo można znaleźć bieżące listy z firmami, które testują na zwierzętach lub już przestały to robić. Wszelkie aktualności w tym zakresie można znaleźć na stronie organizacji PETA.

Cruelty-free to oznaczenie świadczące o fakcie, że w żadnym etapie produkcji danego artykułu nie doszło do narażenia zwierząt na cierpienie. Oznaczenie to jest stosowane w szerokim kontekście, w wielu różnych branżach, w tym tej spożywczej. W tę kategorie zazwyczaj wpisują się produkty wegańskie, a więc takie, które nie zawierają surowców pochodzenia zwierzęcego. Można jednak zaliczyć do tej grupy te artykuły, które powstały bez testów na zwierzakach.

Tutaj przechodzimy do mniej ogólnej kategorii, która w znacznym stopniu dotyczy branży kosmetycznej oraz farmaceutycznej. Etykieta z oznaczeniem not tested on animals (nietestowane na zwierzętach) jest charakterystyczna. Załączony jest na niej obrazek słodkiego króliczka. Sięgając po produkt z takim oznaczeniem, można być spokojnym o los zwierząt.

Wspólnie możemy więcej

Na temat braku zasadności testowania kosmetyków na zwierzętach, pisaliśmy już wcześniej. Jeśli potrzebujesz zgłębić ten temat, przejdź TUTAJ. Ta kwestia będzie przez nas podejmowana wielokrotnie, ponieważ wierzymy, że takie “przypominajki” działają. Bardzo cieszą nas wiadomości od klientów, którzy pytają o kwestię przeprowadzanych testów. Są również tacy, którzy specjalnie wchodzą na naszą stronę, czytają o nas, wnikają, a potem podejmują świadomy zakup. Jesteśmy ogromnie dumni z posiadania tak zacnych klientów, którzy często do nas wracają.

Pomysł dotyczący produkcji kosmetyków powstał dzięki pasji. Nie ukrywamy jednak, że staramy się wprowadzić jak najwięcej bezpiecznych zamienników artykułów, co do których mamy wątpliwości. Poza kosmetykami, wchodzimy w kwestię surowców a w przyszłości myślimy również o artykułach do sprzątania domu. Naturalne składy bazujące na znanych i sprawdzonych recepturach. Dodatkowo ręczna produkcja i brak technik produkcyjnych, które mogą być szkodliwe dla środowiska – taka idea przyświeca naszej pracy.

Dlaczego popularne marki testują na zwierzętach?

Pisaliśmy wcześniej, że poruszenie dotyczące cierpienia zwierząt wynika z rosnącej świadomości ludzi. Mimo wszystko jest to temat nowy. Nie każda firma przygotowała się na konsekwencje swoich wieloletnich poczynań. Jak to się dzieje, że ogromna korporacja, generująca ogromne zyski, nie może zagwarantować tego, co oferuje mała manufaktura, jak Bosphaera? Przede wszystkim problemem jest obecność na rynku chińskim. Tam w dalszym ciągu testy na zwierzakach są obowiązkowe. Wiele dużych firm jest tak zależnych od rynku chińskiego, że nie może sobie pozwolić na nagłą zmianę filozofii firmy.

Trudno wyobrazić sobie ogromną, zmechanizowaną produkcję, która nagle wraca do pracy ręcznej lub rezygnuje z tanich syntetycznych surowców, które bez wcześniejszych testów na zwierzakach, mogą przynieść ogromne straty, jeśli poszkodowani okażą się ludzie. Właśnie dlatego, mimo zapewnień wielu popularnych marek, trudno uwierzyć, że ich produkty są ją całkiem cruelty-free. Zdobywaniem wiarygodnych informacji na ten temat zajmuje się wspomniana wcześniej organizacja PETA. Warto przeglądać ich stronę w poszukiwaniu prawdy.

Zaczynasz zastanawiać się, czy kosmetyki w Twojej kosmetyczce nie są tworzone na cierpieniu zwierząt? Zostaw te wspomnienia za sobą i wejdź w nowy rok bardziej świadomie. Pamiętaj, że każdy produkt, który wychodzi z rąk pracowników manufaktury Bosphaera, nie szkodzi zwierzakom, ani planecie.

Share on facebook
Facebook
0