format artykułów bosphaera (4)

Cała prawda na temat kosmetyków naturalnych

Ważne, że mówią?

Podobno nie jest istotne, co mówią. Ważne, że mówią. Cóż, trudno się z tym zgodzić manufakturze, która zarywa noce, by sporządzić jak najlepsze receptury, które będą doskonale sprzyjać skórze konsumenta. Jednak wciąż uczymy się, że im dalej w rozwoju, tym większa ilość przekazów o różnym charakterze. Tak też stało się z całą dziedziną naturalnych kosmetyków. Ponieważ w czasach mnożących się alergii, naturalne produkty zyskały na popularności, powstało także wiele mitów na ich temat.

Mit 1 – Naturalne produkty wyrabia się w piwnicznych warunkach

Warto zacząć od tego, że aby zrobić prosty krem czy naturalną maseczkę do twarzy, nie jest potrzebna nawet piwnica, ale wystarczy małe mieszkanko. Z łazienką i kuchnią. Dodatkowo istnieje wiele ciekawych przepisów, które z pewnością można wykorzystać do stworzenia kosmetyków DIY. Należy jednak zwrócić uwagę na jeden, drobny szczegół: dlaczego w takim razie tak mało osób zabiera się za własnoręczne wyroby kosmetyczne? Prosty balsam do ust na własne potrzeby w sumie łatwo wykonać, jednak problemem jest dostępność surowców kosmetycznych w ilości innej, niż masowa, czas oraz braki w wiedzy. Bo niby prosty przepis, a z kremu wyszła paćkata breja. Jeszcze trudniej jest w przypadku tych bardziej wymagających przepisów, np. na krem o działaniu anti-aging albo na puszyste masło do ciała, które nie pozostawia tłustych śladów.

Teorie głoszące, że producenci kosmetyków naturalnych tworzą swoje wyroby w piwnicach, które nie spełniają żadnych wymogów sanepidu, są nieprawdą. Po prostu. Chociaż faktycznie niepotrzebne są ogromne kotły i lodówki z probówkami, jak również nie są potrzebne tysiące syntetycznych ulepszaczy i konserwantów, konieczne jest spełnienie określonych warunków zakładu produkcyjnego. Przestrzegane są wszelkie obowiązujące w polskim prawie przepisy i zdarzają się w związku z tym kontrole.

To, że kosmetyki naturalne w wielu przypadkach są wytwarzane ręcznie, siłą ludzkiej ręki, a nie maszyny, raczej powinno nas cieszyć. Podobne porównanie można zastosować do masowo wypiekanych ciast na potrzeby marketów, jak również małych, lokalnych piekarni, które przyciągają klientów pięknym zapachem.

Mit 2 – Kosmetyki naturalne może sprzedać każdy

Aby wyprodukowany kosmetyk mógł trafić do legalnej sprzedaży, należy spełnić wiele warunków. Komitet Ekspertów Produktów Kosmetycznych przy Komitecie Zdrowia Publicznego Rady Europy (ESCOP), zajmuje się klasyfikacją kosmetyków naturalnych produkowanych na terenie Polski. Procedura, w wyniku której kosmetyk staje się kosmetykiem naturalnym, jest skomplikowana i zawiła. (Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ).

Po zapoznaniu się z wymogami, z jakimi mierzy się potencjalny producent, można odetchnąć ze spokojem, ponieważ nie ma możliwości, aby do sprzedaży trafił produkt wytworzony przez laika bez podstawowej wiedzy. Ponieważ jest to nieprawda, komu może zależeć na głoszeniu szkodliwych teorii? Odpowiedź jest prosta. Kosmetyki naturalne stały się silną konkurencją, nie tylko dla popularnych produktów drogeryjnych, ale również dla dermokosmetyków.

Masa zaniedbań związanych z przechowywaniem dermokosmetyków, jak również informacje o stosowanych w nich alergenach i syntetykach, przyczyniają się do spadku w sprzedaży. Jednak dzisiaj to nie szkodliwy marketing jest skutecznym sposobem na pozbycie się rywala. Okazuje się, że konsumenci są coraz bardziej świadomi tego, po co sięgają. Potrafią poruszać się po drogeriach i aptekach w biegły sposób, często zaskakując swoją wiedzą ekspedientów. Nie dadzą się więc oszukać.

Mit 3 – Kosmetyki naturalne nie działają

Zdarza się, że niektórym trudno jest uwierzyć w to, że produkt z ograniczoną ilością składników może w ogóle działać. Bo jak to możliwe, że oleje zmiksowane z wodą kwiatową sprzyjają np. nawilżeniu skóry lub zamykają naczynka krwionośne? Tymczasem okazuje się, że ogromna ilość syntetycznych produktów dostępnych w sprzedaży bardziej szkodzi, niż pomaga. Z kolei naturalne kosmetyki posiadają delikatniejsze, rozłożone w czasie działanie i nie mają prawa szkodzić (*jeśli tylko dobrane są odpowiednio do typu skóry – to bardzo ważne).

Szampony z SLS-ami, odżywki z silikonami, kremy z wazeliną o działaniu komedogennym – takie produkty wciąż masowo stoją na półkach w polskich drogeriach. Nic zatem dziwnego, że kosmetyki pozbawione tych szkodliwych substancji okazują się być poważną konkurencją. Zwłaszcza, że poszukiwania naturalnych produktów nie muszą trwać długo.

Jeszcze kilka lat temu kosmetyki naturalne można było spotkać wyłącznie w sklepie ze zdrową żywnością oraz w sklepach online. W tym momencie nie dość, że kosmetyki naturalne stoją w specjalnie wydzielonych sektorach w popularnych drogeriach i aptekach, ale również pojawiają się w sklepikach poświęconych wyłącznie naturalnej pielęgnacji. Ludzie naprawdę tego poszukują i w tę stronę pragną iść – w stronę natury.

W związku z powyższym, powróćmy do tematu negatywnych opinii i krzywdzących komentarzy na temat sprzedaży naturalnych kosmetyków. To zupełnie naturalne zjawisko, że wraz z popularnością, pojawiają się hejterzy. Jednak nasza rola polega na edukacji i uświadamianiu naszych odbiorców. Kosmetyki naturalne to coś, po co warto sięgać i na czym warto się skupić. Czerpmy zatem ze skarbca natury, nie naruszając przy tym kondycji planety Ziemi oraz zdrowia i życia ludzi i zwierząt.

Share on facebook
Facebook
0